Do harmonijnej przestrzeni w zaciszu drzew zaprasza Cię Stan Wolności-przestrzeń świadomego bycia.
Tu szmer stawu i śpiew ptaków tworzą oazę dla wszystkich szukających wytchnienia od codziennego zgiełku – samemu lub z całą rodziną.
Stworzyliśmy to miejsce z potrzeby serca z nadzieją połączenia ludzi, którzy czują i żyją podobnie jak my lub coraz bardziej doskwiera im niewygoda codzienności i pragną czegoś innego.
Z miłości do jogi, uważności, natury i wszystkich ludzi (tych najmniejszych i tych całkiem dużych) zrodziło się miejsce, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie:
- zajęcia jogi dla ciała i ducha
- kursy medytacji i uważności
- uzdrawiające masaże
- weekendowe warsztaty i odosobnienia dla dorosłych i dzieci
- uważna szkoła rodzenia
- porody w zgodnie z naturą
to tylko początek tego co może tu się wydarzyć.
Kochamy Ziemię, na której żyjemy i ludzi, z którymi ją dzielimy, dlatego chcemy zarażać szczęściem, którego jest urodzeniowym prawem każdego człowieka i którego doświadczyliśmy dzięki jodze, medytacji, uważności i życiu w zgodnie z ich wartościami.
Dla nas ważny jest każdy człowiek i każda istota. Wiemy jak wiele wyzwań niesie za sobą dzisiejszy, oparty o materię i ciągłą gonitwę, świat. Pędzimy my rodzice, a za nami pędzą nasze dzieci, pedzą pary i pędzą single. Cierpimy w umęczonych ciałach, umysłach i ściśniętych duszach, które pragną wolności jak ptaki. Naszą uwagę przykuwa świat zewnętrzny – tak głośny i pełen medialnych wydarzeń, u podłoża których prawie zawsze leży
ból.
Doświadczyliśmy, że prawdziwe szczęście kryje się w bezruchu, przestrzeni pomiędzy oddechami, zanurzeniu w sobie. To często bardzo trudne, dlatego nasz umysł woli skupiać się na bodźcach zewnętrznych, szybkich rozrywkach, żeby nie czuć…, ale to tu i teraz jest droga do bycia w tym co jest, takim jakim jest, bez oceniania czy chęci zmiany.
Klucz do prawdziwego STANU WOLNOŚCI skrytego we wnętrzu każdego z nas.
Klara
Całe moje wyboiste życie prowadziło mnie do stworzenia tego miejsca. To długa opowieść, przy której być może wypiję kilka herbat lub kaw pięciu przemian z nie jednym z Was. Moje codzienne zmagania z życiem i samą zaprowadziły mnie do codziennej medytacji, praktyki jogi i gimnastyki słowiańskiej, odnalezienia swojej utraconej kobiecości i na studia położnicze.
Dzisiaj mogę powiedzieć z pełną świadomością i szczerością, że jestem szczęśliwa i oddycham pełną piersią i smakuję każdą chwilę. Nie dzielę życia na pracę, rodzinę, duchowość, pasję czy miłość bo mam jedno życie i każdy jego aspekt równie kocham. Na macie i podczas warsztatów chciałabym się z Wami dzielić tym czym żyję - że każde wydarzenie w życiu jest dla naszego dobra i prowadzi nas do domu…do siebie, a każdy człowiek to nasz nauczyciel. Moimi najbardziej wymagającymi są moje dzieci.
Wolność od kiedy byłam dzieckiem była dla mnie najwyższą wartością (dlatego moje dzieciństwo nie było łatwe ani dla mnie ani zapewne dla moich Rodziców ;), a wolność to dla mnie stan, kiedy jestem bez strachu w stanie podążać za pragnieniem mojego serca. To stan niezachwianej wewnętrznej harmonii i bezpieczeństwa bez względu na burze panujące na zewnątrz. Do tego dążę każdego dnia.
Dzisiaj jestem mamą, nauczycielą jogi, gimnastyki słowiańsiej, metody birth into being i uważności. Jestem też położną. To droga, która dogoniła mnie najpóźniej, ale zawładnęła mną bez pamięci. Chciałabym Was zaprosić do przestrzeni uważności, bycia ze sobą, w prawdzie o sobie i bezwzględnej szczerości, nawet jeśli spojrzenie na to co pojawia się w ciszy wymaga ogromnej odwagi.
Moje położnicze marzenie to, żeby każde maleństwo przychodziło na świat w objęcia przygotowanych rodziców w pięknym, intymnym, pełnym mocy rytuale przejścia, którym jest poród. Żeby każda Mama wychodziła z porodu z poczuciem sprawczości i mocy, którą w sobie ma.
Wiem, że takie doświadczenia tworzy całą rodzinę na nowo, a to odmieni świat w którym żyjemy. Z tego pragnienia powstały NARODZINY W STANIE WOLNOŚCI – przestrzeń, która przypomina o pierwotnej świętości i mądrości narodzin. W moim czuciu „godny poród” to za mało, pragnę pomagać rodzicom i dzieciom doświadczyć porodu nie jako stanu zagrożenia życia, ale jako najbardziej niezwykłego wydarzenia jakie jest nam dane na tej Ziemi.
Janusz
Od wielu lat kroczę ścieżką wewnętrznego rozwoju, poszukując spokoju, wolności i zrozumienia natury ludzkiego umysłu.
Wierzę, że każdy z nas ma w sobie przestrzeń, w której już teraz obecny jest spokój, radość i pełnia – trzeba tylko stworzyć warunki, by móc ją usłyszeć. Zanim zacząłem praktykować jogę, nie miałem nic – i to dosłownie. Mieszkałem w cudzym, 28-metrowym mieszkaniu, bez stałej pracy i u kresu związku. Kiedy chciałem przyjąć pierwsze nauki jogiczne, zgodnie z tradycją należało przekazać nauczycielowi niewielki datek – symboliczne oderwanie się od materializmu. Nie dysponowałem nawet tak niewielką kwotą i musiałem ją pożyczyć.
Często ratował mnie kolega, który pracował w transporcie sałatek i kanapek, zawsze coś tam podrzucił do jedzenia, także łatwo sobie wyobrazić w jakiej byłem sytuacji – tak wyglądał wtedy mój świat. Z wykształcenia jestem m.in. aktorem, jednak tamte epizody w serialach czy reklamach nie dawały mi poczucia stabilizacji ani sensu.
Mimo trudnej sytuacji moim pragnieniem nie było posiadanie domu, samochodu czy pieniędzy. Pragnąłem jednego – stać się uczniem prawdziwego nauczyciela z Indii i uczyć się od niego autentycznej jogi. Od pierwszych dni, kiedy wkroczyłem na tę ścieżkę, moje życie zaczęło się zmieniać.
Przez ponad piętnaście lat praktyki doświadczałem transformacji – zewnętrznej i wewnętrznej – i trwa ona do teraz. Dzisiaj mam wspaniałą żonę, dzieci, dom i dwa psy. Nie pragnąłem nic, a dostałem wszystko. Z pełną świadomością mogę powiedzieć, że poprzez oddaną praktykę joga dała mi wszystko, mimo że o to nie prosiłem. Za to jestem bezgranicznie wdzięczny.
Ośrodek, który współtworzę, jest dla mnie przestrzenią transformacji, spokoju i spotkania. To miejsce, w którym człowiek może odetchnąć od codziennego pośpiechu, odnaleźć równowagę i nauczyć się żyć bliżej natury – i bliżej siebie. Nie chodzi tu o ucieczkę od świata, ale o naukę bycia w nim z większą świadomością, prostotą i wdzięcznością.
Jako tata i mąż chciałbym żeby ta przestrzeń również była otwarta dla całych rodzin. Wierzę, że prawdziwy rozwój zaczyna się w relacjach – w tym, jak jesteśmy razem, jak słuchamy, jak spędzamy czas. Proponujemy inne formy spędzania czasu z rodziną - zamiast kolejnych godzin przed ekranem wspólne chwile z jogą, na łonie natury, w ruchu, w ciszy i w przestrzeń, w której rodzinne spotkania nabierają głębszego sensu – opartego na uważności, obecności i wartościach jogi.
Dla mnie współtworzenie tego ośrodka to nie praca, lecz służba i droga serca. To przestrzeń, w której mogę dzielić się tym, co sam przeżyłem i zrozumiałem – ale też ciągle się uczyć od innych, bo każdy człowiek, który tu przychodzi, wnosi coś wyjątkowego. Wierzę, że spotkania w tym miejscu mogą stać się początkiem głębokiej przemiany, prowadzącej do większej wolności, autentyczności i wewnętrznego spokoju.
Jeśli czujesz, że chcesz zatrzymać się choć na chwilę i wsłuchać w siebie – to miejsce jest właśnie po to.
My
Po wielu latach tłumaczenia swoich dusz innym, spotkaliśmy siebie, żeby nie musieć nic już tłumaczyć. Całe życie czuliśmy, że relacja z ukochaną osobą to coś więcej niż mówiło nam społeczeństwo. W głębi wiedzieliśmy, że nie powinniśmy „musieć się docierać” czy „chodzić na kompromisy” i uciekać z domu w pasje, pracę czy kumpli. Kiedy traciliśmy już nadzieję Bóg/Wszechświat/ Energia (wybierz które określenie jest dla Ciebie najbliższe) połączył nas na zawsze. Kroczymy wspólnie w małżeństwie, opiece nad naszą trójką neuroróżnorodnych dzieci, na ścieżce duchowej Kriya Yogi, która nas połączyła.
Nasza miłość i wartości, którymi żyjemy zaowocowała powstaniem Stanu Wolności, żeby każda osoba i każda rodzina mogły zatrzymać się i poczuć to kim jesteśmy w naszym najgłębszym rdzeniu, jako ludzie.
Żeby każdy mógł odkryć, że wolność i szczęście to nie luksus, którego czasem się doświadcza (najczęściej dwa razy w roku podczas wakacji ;)), ale nasze prawo urodzeniowe i naturalny stan. Pragniemy by to miejsce łączyło, żyło i jednoczyło społeczność, która wspólnie chce wzrastać, rozwijać się, dzielić doświadczeniami, wspierać wzajemnie na ścieżce rozwoju i nie tylko.
Chcemy dać przestrzeń do wyciszenia, zatrzymania, a także wartościowego spędzenia czasu z dziećmi i z dala od ekranów.
Marzymy o wspieraniu rozwoju tych młodych istot, zarażaniu ich szacunkiem do Matki Ziemi, siebie wzajemnie oraz zdolnością kontaktowania się z wewnętrzną mądrością.
Zaplanowaliśmy zajęcia tak, żeby całe rodziny mogły ćwiczyć równolegle, ale zapraszamy Was także na wspólny czas weekendowo/ warsztatowy, podczas którego będziemy mogli pogłębić praktykę i doświadczyć tych nowych jakości wspólnie. Nasze serca i drzwi stają przed Wami otworem.
